Większość z nas uważa, że największym problemem w przypadku skóry twarzy jest „błyszczenie“. Co za tym idzie, prawie zawsze mylimy skórę mieszaną z tłustą, a to już jest problem, bo bardzo często dobieramy nieodpowiednią pielęgnację. A wiadomo, że pielęgnacja jest pierwszym krokiem do perfekcyjnego wyglądu i doskonałego make up`u.
Jak rozpoznać cerę mieszaną
Skóra mieszana faktycznie ma skłonność do nadmiernego wydzielania sebum, ale dzieje się tak zazwyczaj w strefie T (czoło, nos, broda). Policzki bardzo często pozostają suche i, można powiedzieć, mało komfortowe. Ale większość z nas w głowie ma tylko mat, mat, mat… . co robimy? Stosujemy na całą twarz te same silnie matujące kosmetyki i toniki z alkoholem. Jaki jest efekt? Po pierwsze nadmierne wysuszenie skóry, po drugie zaburzenie jej naturalnej równowagi. Dbanie o skórę mieszaną wymaga niestety nieco więcej zachodu.
Zanim pomyślisz o podkładzie
Najważniejsza rzecz, o której musimy pamiętać w przypadku pielęgnacji skóry mieszanej to NAWILŻENIE! A cóż może zapewnić lepsze nawilżanie niż serum, dzięki niemu wilgoć zostanie w skórze zatrzymana, ale nasza cera nie zostanie niepotrzebnie obciążona. Osobiście polecam Rexaline – nic nie działa lepiej.
Po serum czas na krem. Jakie powinny być wyróżniki idealnego kremu do skory mieszanej? Przede wszystkim lekka konsystencja – możemy oczywiście stosować kremy matujące lub takie, które nie będą pozostawiać tłustego filmu na skórze (wiele marek ma w swojej ofercie kremy przeznaczone specjalnie dla tego typu skóry, ale moim faworytem jest lekki fluid matujący Eisenberg).
Tyle jeśli chodzi o pielęgnację przed makijażem. Nie zapominajcie, że to nie koniec, bo przecież pozostaje nam demakijaż, którego zaniechanie – jak wiecie – jest podstawowym makijażowym grzechem!
Ja demakijaż zawsze wykonuję z wodą. Jeśli używasz mleczka, na koniec spłucz je z twarzy – oczywiście dopiero wtedy, gdy skóra będzie perfekcyjnie oczyszczona. W przypadku skóry mieszanej niezbędny jest tonik, który ma przywrócić odpowiednie PH skóry. Jeśli jesteś przywiązana do toniku z alkoholem stosuj go tylko w miejscach, gdzie skóra się przetłuszcza.
Make up na skórze mieszanej
Po nałożeniu kremu na dzień przyda się baza – w końcu wiele z nas – posiadaczek cery mieszanej, ma problem z trwałością make up`u w strefie T. Baz pod makijaż jest obecnie na rynku tak wiele, że możecie mieć problem z wyborem, ale wystarczy zapamiętać kilka prostych zasad.
Przede wszystkim unikajmy tych silikonowych (co prawda pięknie niwelują widoczne pory, ale na dłuższą metę ich stosowanie, może być mało dla naszej cery korzystne). Moim numerem jeden jest baza Photo Finish Light ze Smashbox`a. To nie jest typowo matująca baza, ale zapewnia nieskazitelny wygląd bez uczucia ciężkości. Śmiało można ją stosować codziennie. Innym fajnym rozwiązaniem jest nakładanie matującej bazy tylko na strefę T (taką bazę w swojej ofercie ma Sephora, Smashbox i Make Up For Ever) – w ten sposób poradzicie sobie z uciążliwym błyszczeniem, a nie wysuszycie skóry na policzkach.
Przy doborze podkładu koncentrujemy się oczywiście na własnych potrzebach, ale niezależnie od tego, jaki podkład kryjący czy lekki wybierzecie, zwróćcie uwagę na to, żeby był beztłuszczowy.
Puder? Posiadaczki cery mieszanej kupują koniecznie puder sypki. Wiem, wiem nie jest to najbardziej poręczny kosmetyk do kobiecej torebki, ale wierzcie mi, pozwala uzyskać perfekcyjny efekt.
Dlaczego? Dużo lepiej wchłania sebum niż puder w kompakcie, a do tego jest lekki jak mgiełka i nie obciąża skóry (spróbujcie transparetny puder HD z Make Up For Ever).
Do poprawek w ciągu dnia używamy bibułek matujących – to znacznie lepszy pomysł niż nakładanie na buzie kolejnej warstwy make up`u.
Jeśli lubicie pudry rozświetlające (z drobinkami lub perłowe) nakładajcie je tylko na policzki bądź skronie – użycie ich na całą twarz zniszczyłoby całą naszą misterną matującą robotę.
No to do dzieła!
Ewa Pidanty
Perfumeria Sephora w CH Renoma we Wrocławiu





